Translate

środa, 29 stycznia 2014

Kartka...

Pewnego dnia para zakochanych wybrała się na wakacyjne 2 tygodnie nad polskie morze. Wyruszyli z samego rana. Jechali pewien dość spory kawałek aż w końcu dotarli do hotelu. Kilka dni minęło na spacerach po plaży, kąpaniu się, zakupach i innych atrakcjach. Lecz pewnego dnia ona wpadła na pomysł aby zajść do wróżbity i pośmiać się z jego wróżb oczywiście. Ani on ani ona nie wierzyli w te brednie. Gdy ona weszła pierwsza do wróżbity on już na nią czekał. Ściany na których był bordowy materiał, kula, która stała na stole pod fioletowym obrusikiem. Wygodnie się rozsiadła. Trochę zdziwił ją, a za razem trochę wystraszył widok wróżbity. Rozczochrane brązowe włosy, ciemne oczy... było w nich coś...nadzwyczajnego... Na twarzy miał bliznę, bardzo obszerną, prawie na pół twarzy. Na pewno eksperymentował niegdyś z jakimiś wróżbami w nietypowy sposób. 
-Czego chciałabyś się dowiedzieć?-zapytał wróżbita
-No oczywiście jak będzie wyglądała moja przyszłość-Powiedziała ze śmiechem
-Okej...
-Widzisz?-pokazał jej kartkę-Na drugiej stronie znajduje się coś, co przedstawia twoją przyszłość. Zainteresowana kobieta patrzała uważnie. Po chwili wróżbita przesunął kartkę pod jej dłonie...Powoli odsłoniła drugą część kartki... Była pusta ... Zmarszczyła brwi rzucając pytające spojrzenie na wróżbitę. On rzucił jej mrożące krew w żyłach spojrzenie. Jego oczy zmieniły trochę kolor na bardziej czerwony, ale nie za bardzo. Uśmiechał się złowieszczo. Kobieta wiedziała już, że jest on psychicznie chory. Wstała już aby brać nogi za pas. Lecz wróżbita wyciągnął Nóż taki, jaki mają rzeźnicy, złapał ją za rękę, położył na stole i...powolutku i boleśnie zaczął odkrajać jej nogi, ręce, później wnętrzności. Na końcu odkroił głowę. Chłopak zaniepokojony że dziewczyny nie ma tak długo wszedł. Zobaczył tragiczny widok...Wróżbita rzucił celnie celując w głowę mężczyzny. Zrobił z nim to samo co z kobietą. A co robił ze zwłokami? Na prawdę chcecie wiedzieć? Z ciał gotował sobie posiłki...a głowy... Miał specjalne pomieszczenie gdzie wszystkie umieszczał...Koszmarnie było w tym pomieszczeniu... W wolnych chwilach robił lalki z głów...Doszywał wszystko inne ze skóry człowieka a wnętrze było wypchane watą...Jego namiot nazywał się Wieczna sala, chyba już dobrze wiecie dlaczego...

1 komentarz: